☄️ Zalewają Nas Emocje Co To Znaczy
Retrogradacja Merkurego: jak na nas wpływa? Jest taki moment, gdy instagramowe feedy zalewają memy o retrogradacji Merkurego. To tajemnicze zjawisko zdecydowanie nie ma dobrego PR-u. Gdy jest na ustach wszystkich, to zwykle w negatywnym kontekście – zrzucamy na nią swoje porażki, błędy i miłosne zawody.
Ci, którzy wiedzą, co czują i mówią o emocjach, są lepiej rozumiani, potrafią szybciej dojść do porozumienia. Znając swoje uczucia, możemy nad nimi zapanować. Bo nazwać emocje, to jakby złapać je w garść i przytrzymać. Kiedy już się je schwyta można je obejrzeć z dystansu zastanowić się czy mamy ochotę pokazać je innym.
Kliknij tutaj, 👆 aby dostać odpowiedź na pytanie ️ Wyjaśnić własnymi słowami cytaty ;zalewają nas emocję; /;otrząsnąć się z emocji;/;konflikt jest jak supeł na… adaaaaaaaaaap0qsxe adaaaaaaaaaap0qsxe
Brené twierdzi, że irytuje ją zdanie, które bardzo często słyszy. Jest to rodzaj porady: „Powinniśmy nauczyć się odczytywać emocje innych ludzi”. Ona nie wierzy, że to jest w ogóle możliwe. Uważa, że żaden Iksiński nie zrozumie emocji Igrekowskiego, nawet jeśli mu na tym zależy, nawet jeśli będzie się bardzo starał.
myśl (element schematu emocjonalnego, mitu): tylko słabe osoby (frajerzy) się boją (myśl=powiązania) meta emocja: wstyd (emocja=powiązania); myśl (element schematu emocjonalnego, mitu): nie powinnam tak czuć, nie chcę czuć się słaba, nie chce się bać, nie wytrzymam tego; meta emocja: złość (emocja=powiązania);
No i w sytuacji, kiedy coś wywołuje w nas emocje, jest dla nas bardzo trudne. Taka bierna postawa, albo udawanie biernej postawy wobec emocji, też nie będzie najwłaściwsze. Krok czwarty – nazwij fakty i zainspiruj ludzi do rozmowy na poziomie faktów. To znaczy, jeżeli oni są źli, super, ale co konkretnie wywołało tę złość?
psychologia. Odcięci od uczuć. Nauczono nas zastępować swoje autentyczne emocje atakiem lub ucieczką. 30 marca 2023 07:46. 6 min czytania.
Choroby somatyczne – co to znaczy? Dolegliwości somatyczne to objawy fizyczne towarzyszące rozmaitym zaburzeniom psychicznym. Te dolegliwości mają na tyle uciążliwy charakter, że mogą utrudniać codzienne funkcjonowanie. Istotne jest to, że dla objawów tych nie można zdiagnozować przyczyny medycznej.
Emocje zalewają nasz mózg. Pojawia się strach, panika. Nic nie jesteśmy w stanie zrobić w takim stanie naszego ducha. Do głowy przychodzą słowa piosenki Agnieszki Osieckiej. A ja jestem, proszę pana, na zakręcie. Moje prawo to jest pańskie lewo. Pan widzi: krzesło, ławkę, stół, a ja – rozdarte drzewo Na zakręcie
MSDx3. W kategorii EMOCJE dowiesz się jak lepiej radzić sobie i zapanować nad swoimi emocjami. Przeczytasz o tym, jak możesz doświadczać emocji, aby z niewygodnego towarzysza stały się Twoim najlepszym przyjacielem, a nawet przewodnikiem. Emocje są naszym naturalnym i cennym wyposażeniem. Nie są ani pozytywne, ani negatywne. Po prostu są. Są też moralnie obojętne i nie podlegają ocenom. Nie są też grzechem. A jednak, mamy z nimi wiele kłopotów. Szczególnie wtedy, gdy ich nie rozumiemy, nie potrafimy przeżywać, a one nas zalewają i zaczynają wręcz rządzić naszym życiem. Niedojrzałe emocje huśtają nami, jak rozkapryszony dzieciak. Radzimy sobie jak umiemy. Czasem je wypieramy. Często nie pozwalamy sobie lub nie umiemy ich przeżywać. Oceniamy się za nie i krytykujemy. Racjonalizujemy. Korzystamy z różnych sposobów, które niestety często przynoszą odmienny od pożądanego skutek. Im bardziej nie rozumiemy i nie doświadczamy swoich emocji, tym bardziej działamy pod ich wpływem. Praca nad sobą, nad przywróceniem doświadczania i zaufania do swoich odczuć trwa sporo czasu. Ale warto. Dojrzałe przeżywanie uczuć to najlepszy przyjaciel w codzienności i celna intuicja w relacjach i w poszukujesz porady lub odpowiedzi na pytania: Jak lepiej radzić sobie z emocjami? Czy emocje są dobrym doradcą? Co mówią moje emocje? Jak konstruktywnie wyrażać złość? W jaki sposób kontrolować i zapanować nad emocjami? Co zrobić, gdy emocje biorą górę? Na te i wiele innych pytań odpowiem we wpisach w tej kategorii – zapraszam!
Emocje, uczucia, nastroje, namiętności towarzyszą nam stale i przenikają życie psychiczne człowieka. W człowieku są obecne cztery podstawowe emocje: radość, smutek, złość i strach. Na ich bazie, w zależności od percepcji, intensywności i natężenia danej emocji, powstaje wiele innych uczuć np. wesołość, nadzieja, ekstaza, wzruszenie, bezradność, współczucie, zawiść, irytacja, wściekłość, obawa, wzruszenie itp. Niektóry uważają, że z tej „wybuchowej” mieszanki czterech głównych emocji, rodzi się – miłość. Po co nam emocje? Dlaczego mamy emocje? Emocje „czynią nas ludźmi”, pomagają nam odczuwać. Emocje definiują nas jako ludzi i czujemy, kiedy mamy emocje. To głęboki, pierwotny sposób reagowania na rzeczywistość. Emocje są w pewnym stopniu wyznacznikiem naszego życia: to czy czujemy się dobrze czy źle, jakie mamy samopoczucie, rzutuje na wszystko co robimy. Emocje są ważnym sygnałem, pozwalają nam na orientację w środowisku. Dzięki emocjom możemy wiele reakcji wykonywać automatycznie i nawykowo. Ich źródłem są starsze ewolucyjnie obszary naszego mózgu. Emocje uznawane są za jeden z kluczowych mechanizmów adaptacji. Informują nas o istotności sytuacji i zdarzeń. Gdy pojawia się zagrożenie, czujemy strach, gdy coś bezpowrotnie utracimy, odczuwamy smutek. Emocje mobilizują nas do działania, na przykład ucieczki w sytuacji zagrożenia, ale pełnią też funkcję komunikacyjną. Emocje są podłożem uczuć, stanowią o naszej indywidualności. Korzystając z emocji jesteśmy wstanie tworzyć wspólnoty, nawiązywać relację z innymi ludźmi, walczyć kiedy jest taka potrzeba. Dzięki emocjom możemy rozwijać naszą duchowość, poszukiwać odpowiedzi na pytania egzystencjalne, rozwijać się i lepiej funkcjonować w społeczeństwie i otaczającym nas świecie. „KAŻDEMU WAŻNEMU wydarzeniu życiowemu towarzyszą emocje.” Czym są emocje? Istnieje wiele definicji czym są emocje. Ze względu na wielostronność i wielofunkcyjność bardzo trudno o jednoznaczną definicję. Obejmują one bowiem całą osobę ludzką i dotyczą stanu wewnętrznego człowieka oraz jego działań i zachowań. Wielu autorów i ekspertów z dziedziny psychologii ma swoje własne definicje. Według jednej z nich „emocja” [łac. emovere – „poruszać”] to system obejmujący uczucia, uznawane za składnik subiektywny, pobudzenie fizjologiczne wraz ze specyficzną ekspresją oraz zmiany zachowania. Dokładniej rzecz ujmując, emocje są subiektywnymi doświadczeniami wewnętrznymi, które obejmują zarówno „stan psychiczny”, jak również „stan fizjologiczny”. Przez „stan psychiczny” rozumiemy wewnętrzną etykietę poznawczą, której używamy. Na przykład wzruszenie, podniecenie, niepokój i gniew. Przez „stan fizjologiczny” rozumiemy powiązane odczucia fizyczne lub uczucia w naszym ciele. Na przykład przyspieszone bicie serca, wzrost poziomu adrenaliny, „motyle w żołądku”, gdy odczuwamy niepokój lub uczucie ciepła i ciśnienia wzrastające w nas, gdy jesteśmy źli. Aby doświadczyć emocji, obie te rzeczy muszą być obecne. I tak np. gdy mamy lęk wysokości, odczuwamy niepokój, jeśli towarzyszy temu „stan fizjologiczny”, taki jak np. szybsze bicie serca, przerywany oddech, duszność. Jednak gdy ćwiczymy i nasze serce bije szybciej i czasem brakuje nam tchu, to tego stanu nie określimy mianem „niepokoju”, bo nasz „stan psychiczny” nie postrzega tej sytuacji jako niebezpiecznej, bo wiemy, że te fizjologiczne zmiany są bezpośrednim rezultatem naszego wysiłku fizycznego. „Emocje to przeważnie krótkotrwałe zjawiska psychologiczne i fizjologiczne. Powstają w reakcji na to, co dla nas ważne”. Porzuć opisywanie emocji jako „dobre” lub „złe”. Wiele osób ma tendencję do skrajnego wartościowania i opisywania emocji jako „dobrych” lub „złych”. Za emocje „dobre” uznajemy np. radość, entuzjazm, podniecenie, zadowolenie, zachwyt, za emocje „złe” strach, złość, smutek, cierpienie. Jeśli przypisujesz emocjom atrybut „złe”, nastawiasz się od razu na odczuwanie jeszcze większej liczby negatywnych emocji. Po co oceniać swoje uczucia i etykietować je jako „złe”, a tym samym dodać dodatkowe nieprzyjemne emocje? Aby odzyskać kontrolę nad swoimi uczuciami, nie powinieneś w ten sposób wartościować i oceniać swoich emocji. Lepszym podejściem jest traktowanie wszystkich emocji jako „dobrych”. Co najwyżej Twoje emocje mogą być „przyjemne” lub „nieprzyjemne”. Charakterystyczne dla emocji „przyjemnych” jest wzbudzanie tendencji do podtrzymywania danej aktywności lub określonego kontaktu (z sytuacjami, przedmiotami), który te emocje wywoływały. Emocje „nieprzyjemne” mają za zadanie sprowokować nas do przerwania aktywności, która stała się ich przyczyną, bądź przerwania kontaktu ze źródłem tych emocji. Mogą one, też zwiększać motywację do kontynuowania wysiłków – wiąże się to z faktem, że przeszkody lub niepowodzenia mogą stwarzać dla nas zagrożenie. Jeśli nie jesteś przekonany, że emocje są „przyjemne” lub „nieprzyjemne”, a nie „dobre” lub „złe”, oto pewna analogia z użyciem fizycznego bólu, która może Cię przekonać. Wyobraź sobie, że przypadkowo dotknąłeś metalowego elementu w gorącym piekarniku. Co czujesz? Prawdopodobnie odpowiesz, że odczuwasz uczucie pieczenia lub bólu. Teraz co robisz, gdy poczułeś ten ból? Prawdopodobnie czym prędzej chciałbyś zabrać rękę z tego gorącego przedmiotu, aby powstrzymać dalsze oparzenia i uniknąć poważniejszych obrażeń. I w tym oto leży sedno. Czy to dobrze, że poczułeś ból? Tak, ponieważ zmotywowało Cię to do usunięcia ręki z gorącego przedmiotu, jednak ból jest zdecydowanie nieprzyjemny. Nasze emocje powinny być postrzegane w podobny sposób. Niektóre emocje są nieprzyjemne, jednak powinny nas zmotywować do działania. Na przykład, jeśli zależy Ci na dobrych ocenach możesz odczuwać strach i stres przed egzaminem. Strach jest nieprzyjemny jednak w tym przypadku może Cię zmotywować do nauki, abyś zdał ten test, do którego musisz podejść. „Nie ma czegoś takiego jak złe emocje. Każda emocja jest jak znak drogowy, który nas informuje. To są informacje”. 3 główne powody dlaczego mamy emocje: Istnieją trzy główne powody, dla których odczuwamy emocje: #1 Emocje pomagają nam zmotywować się do działania Emocje pomagają zorganizować nasze zachowanie i wprawiają nas w ruch, aby osiągnąć cel. Na przykład, jeśli przechodząc przez ulicę na zielonym świetle, zobaczysz, że w Twoim kierunku jedzie samochód, który wjechał na skrzyżowanie na czerwonym, prawdopodobnie dostrzeżesz niebezpieczeństwo, poczujesz strach oraz rzucisz się instynktownie do ucieczki, aby uniknąć śmierci. Jeśli zobaczysz osobę, która Ci się podobna, a którą chciałbyś poznać i zaprosić na randkę, to uczucie nadziei i sympatii może zmotywować Cię do tego, aby podejść i porozmawiać. Emocje są motorem wielu działań, które podejmujemy każdego dnia. #2 Emocje pomagają nam komunikować się z ludźmi Emocje pomagają nam komunikować się z innymi ludźmi za pomocą naszego zachowania werbalnego i niewerbalnego. Gdyby jesteś na kogoś zły, prawdopodobnie podniesiesz swój głos w rozmowie, wyprostujesz się i będziesz patrzeć oko w oko drugiej osoby. Z drugiej strony emocje, pomagają nam też rozpoznać, co czują inni. Na przykład, jeśli druga osoba patrzy na Ciebie, uśmiecha się i potakuje głową podczas rozmowy, prawdopodobnie będziesz to odbierać, że ta osoba Cię słucha i interesuje się tym, co mówisz. Na emocjach opiera się też empatia, czyli w uproszczeniu zdolność do współodczuwania stanów emocjonalnych drugiego człowieka. Empatia to integralna część naszego życia emocjonalnego. W temacie empatii sprawdź koniecznie: Empatia w biznesie fanaberia czy konieczność? #3 Emocje przekazują nam informacje o naszych preferencjach Emocje przekazują nam informacje o tym co lubimy, a czego nie lubimy. Obejmuje to różnorodne obszary, takie jak nasze zainteresowania, hobby, stosunek do sportu, pracy, którą lubimy bądź nie, preferencji dotyczących jedzenia, naszych wartości, stosunku do innych ludzi oraz tego jak chcemy być traktowani itp. „To nie emocje są winne, tylko to, co z nimi robimy”. Popularne mity na temat emocji Biorąc pod uwagę, że powszechne jest dla nas osądzanie naszych emocji, wiele osób ma fałszywe przekonania jeśli chodzi o emocje. Wokół emocji narosło sporo mitów i błędnych przekonań Oto najczęstsze mity na temat emocji: #1 W każdej sytuacji jest właściwy sposób odczuwania emocji Emocje i uczucia nie są „dobre” ani „złe.” Dostarczają nam one informacji o tym, jak widzimy konkretną sytuację. Różni ludzie odczują różne emocje w zależności od sytuacji ponieważ wszyscy mamy różne przekonania o sobie o innych i o tym, jak działa według nas świat. Nawet jeśli dwoje ludzi odczuwa tą samą emocję, możliwe jest, że intensywność tego odczuwania będzie się różnić. Na przykład podczas pogrzebu większość ludzi będzie odczuwać smutek, ale intensywność smutku będzie inna w zależności od tego, jak bliską mieliśmy relację z osobą, która zmarła. #2 Kiedy mówię innym, że czuję się źle, to pokazuje, że jestem słaby i niedoskonały Uczucia nie są oznaką słabości. Wszyscy z nas od czasu do czasu doświadczają nieprzyjemnych emocji i nie oznacza to, że jesteśmy słabi czy niedoskonali. Wyrażanie negatywnych emocji po prostu oznacza, że coś nam przeszkadza. #3 Negatywne emocje będą narastać, jeśli nie będziesz działać od razu To nie do końca prawda, emocje nie wzrastają w nieskończoność. Osiągają pewien szczyt, a następnie ustępują – „opadają”. #4 Negatywne emocje są złe i niszczycielskie To kolejny fałszywy mit. To nie emocje są złe czy destrukcyjne, ale zachowanie, które mogą powodować. Na przykład nadużywanie alkoholu, kompulsywne zakupy, podejmowanie nieuzasadnionego ryzyka itp. #5 Emocje pojawiają się spontanicznie bez powodu. Kolejny fałsz. Wszystkie emocje pojawiają się z jakiegoś powodu i są wynikiem naszej percepcji zdarzenia. Nic nie dzieje się bez przyczyny. #6 Niektóre emocje są całkowicie głupie i bezużyteczne Takie podejście jest również błędne. Wszystkie emocje dostarczają nam informacji, dlatego są bardzo przydatne. Emocje i uczucia pomagają określić co lubimy lub nie lubimy (na przykład, jakie jedzenie lubimy, jak chcemy być traktowani itp.), ułatwiają i usprawniają komunikację z innymi ludźmi (na przykład poprzez mimikę i wyraz twarzy, który pokazuje gniew lub zainteresowanie itp.) i pomagają nam przygotować się do działania (na przykład wspomniany już strach przed egzaminem motywuje nas do nauki lub ucieczki w sytuacji zagrożenia życia). #7 Jeśli inni nie zgadzają się z moim odczuciem, znaczy to, że jestem w błędzie Kolejny fałszywy mit. Nie ma dobrych ani złych emocji, więc emocje nie mogą być oceniane. Jeśli czujesz się w określony sposób, to właśnie to czujesz bez względu na to, co inni o tym myślą, czy mówią na ten temat. Pamiętaj, że każda osoba może odczuwać inną emocję przy tym samym zdarzeniu, bądź odczuwać tą samą emocję z różną intensywnością. #8 Inni ludzie wiedzą najlepiej, jak się czuję To oczywiście nie prawda. Ludzie widzą tylko Twoje zachowania, to co robisz, ale nie to, co czujesz. Tak więc, każda osoba jest najlepszym sędzią tego, jak się faktycznie czuje i jakie emocje przeżywa i odczuwa. #9 Wszystkie bolesne emocje należy zignorować, ponieważ są nieistotne Bolesne emocje są szczególnie ważne, ponieważ mogą pozostawiać znaczące blizny emocjonalne, które trzeba wyleczyć. Ignorowanie ich nie sprawi, że odejdą. Trzeba je przepracować i sobie z nimi poradzić. Jeśli nie jesteśmy wstanie tego zrobić samemu, w zależności od sytuacji, trzeba sięgnąć po pomoc specjalisty w tej dziedzinie np. psychologa, terapeuty itp. #10 Odczuwanie negatywnych lub bolesnych emocji oznacza, że jestem złym człowiekiem Ostatni fałszywy mit. Uczucia nie są jak cechy osobowości czy zachowania, więc negatywne emocje nie opisują nas jako ludzi. Ponadto wszyscy od czasu do czasu odczuwają negatywne emocje, takie jak wstręt, wściekłość czy rozdrażnienie, a wszyscy ludzie na świecie nie są „źli”. „Uczucia to stan ducha. Gdy to pojmiesz, zaczniesz rozumieć swoje emocje”. Jakie jest znaczenie emocji? Co znaczą poszczególne emocje? Teraz, kiedy już wiesz, dlaczego mamy emocje i jakie są popularne mity na ich temat, warto jest zastanowić się jaką informację przekazuje nam każda z emocji i jakie mogą być różne odcienie naszych uczuć. Przeważnie jesteśmy całkiem dobrzy w rozumieniu, dlaczego odczuwamy „przyjemne” emocje, gorzej rozumiemy po co nam „nieprzyjemne” emocje. Jakie są zatem „plusy” i „minusy” poszczególnych emocji? Ponadto każda emocja ma szereg słów – odcieni uczuć – które opisują intensywność emocji. Przekazują nam one również informacje, które są naszymi myślami, percepcją lub przekonaniami na temat danego wydarzenia. Strach Plusy: motywuje i pobudza do działania czy zmiany; rozwija, potrafi uratować życie w sytuacji zagrożenia, wzmaga adrenalinę, ostrzega, daje możliwość doceniania bezpieczeństwa i komfortu Minusy: stresuje, paraliżuje, ogranicza rozwój, może być niezdrowy, wywołuje chęć ucieczki, ogranicza wolność Odcienie strachu: obawa, przerażenie, panika, lęk, trema, niepewność, skrępowanie, konsternacja Złość Plusy: motywacja do działania, rozładowanie emocji, odreagowanie, oczyszcza, pokazuje, że komuś zależy, pozwala na szukanie alternatyw działania; powoduje wzrost adrenaliny, siły, energii; pozwala na uświadomienie sobie co jest ważne Minusy: brak racjonalnej oceny, blokada działania, utrata sympatii innych, utrata, osłabienie więzi, relacji; wypalenie; „złość piękności szkodzi” Odcienie złości: wściekłość, wkurzenie, irytacja, rozdrażnienie, wrogość, bunt, furia, niechęć, wstręt Smutek Plusy: refleksja, wyciszenie, zaduma, nabranie dystansu, pozwala bardziej doceniać radość, czas do wartościowania; poznanie/odkrycie wartościowych ludzi w naszym otoczeniu w sytuacjach trudnych; potrafi wzmagać twórczość Minusy: złe samopoczucie, fatalizm, skłonność do nałogów, pesymizm, brak energii do działania, depresja Odcienie smutku: melancholia, cierpienie, apatia, tęsknota, rozgoryczenie, zobojętnienie, żal, rozczarowanie, poczucie porażki, poczucie straty, bezradność, przygnębienie Radość Plusy: pobudza, wzmaga poczucie szczęścia, powoduje wydzielanie endorfin, przyciąga innych, wzbudza sympatię, wywołuje entuzjazm; witalność, odpręża wzmaga optymizm i pozytywne nastawienie Minusy: może powodować brak obiektywizmu, może sprawiać, że nie dostrzegamy ryzyka, może powodować rozkojarzenie, brak czujności, może irytować niektóre osoby. Odcienie radości: poczucie harmonii, szczęście, zachwyt, zadowolenie, błogość, rozkosz, ekscytacja, sympatia, spełnienie, spokój, rozanielenie, rozbawienie. „Emocje są jak dzikie konie, trzeba je w końcu uwolnić”. – Paulo Coelho Życie bez emocji byłoby raczej niemożliwe. Wiele osób umniejsza wagę i deprecjonuje emocje. Według takiego podejścia powinniśmy za wszelką cenę unikać i hamować emocje, w naszych działaniach, opierać się tylko na tym co racjonalne i logiczne, bo emocje mogą powodować kłopoty i „wywieść nas na manowce”. Jak ze wszystkim konieczna jest równowaga, oczywiście nie powinniśmy dopuszczać do tego, aby emocje „nas zalewały”, abyśmy tracili kontrolę nad naszymi stanami emocjonalnymi. Jednak próbując całkowicie odciąć się od emocji, tym samym rezygnujemy z ważnego źródła informacji i wiedzy oraz kluczowego narzędzia motywacji i mobilizacji. Brak samoświadomości, pracy nad rozwijaniem tzw. inteligencji emocjonalnej sprawia, że emocje rządzą wieloma naszymi zachowaniami. Ignorując siłę emocji, starając się je zdusić i nad nimi zapanować albo wyprzeć, możemy niechcący doprowadzić do sytuacji, w której nasze emocje mogą „wybuchnąć” w najmniej spodziewanym momencie. Psychologia posługuje się pojęciem dojrzałości emocjonalnej, w kierunku, której powinniśmy zmierzać. Jej przejawem jest świadomość i kontakt z własnymi emocjami oraz umiejętność zarządzania nimi. Kształtuje się w nas wówczas proces decyzyjny, bazujący na emocjach i myśleniu, jednocześnie mający wyraz w wolnej woli. Mamy wtedy poczucie, że to my wyznaczamy kierunki swojego działania. Emocje stanowią niezbędny element psychiki człowieka, służą przystosowaniu się do otoczenia, ukierunkowują nasze działania, pełnią ważną rolę w procesie uczenia się. Bez emocji nie potrafilibyśmy podjąć żadnej decyzji. Czasem podejmujemy decyzje lepsze i mądrzejsze, czasem gorsze. Nie odcinajmy się jednak od naszych emocji, wykorzystajmy jej jako naszego sojusznika, bo to od nas zależy czy będą nam w życiu pomagać, czy szkodzić. A ty co sądzisz o emocjach człowieka? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu.
Zdarzają się w życiu sytuacje, kiedy emocje nas dosłownie zalewają i potrzebujemy szybkiej oraz skutecznej metody, która nas z tego wyciągnie. Zwykle nie mamy wtedy czasu na intelektualne wędrówki, rozmyślania i mobilizowanie się do spokoju w oparciu o myśli, teorie, postanowienia. Jest sygnał SOS i potrzebna jest szybka reakcja. Tu i teraz. Spośród wielu metod, mniej lub bardziej skutecznych, bo oczywiście nie ma takiej, które będzie odpowiednia dla każdego z nas, chciałabym tym razem przedstawić wam dwie. Są stosunkowo mało znane, budzą zainteresowanie i być może ich świeżość i efekt zaskoczenia, jaki budzą w pierwszej chwili, może być właśnie tym, czego teraz nam potrzeba. I wam, i mi 😉 Metody te doskonale sprawdzają się u większości osób, które doświadczają smutku, strachu, lęku, uczucia paniki, wstydu czy gniewu. Jak wiemy, zostawienie takich emocji samym sobie, spychanie ich czy tłumienie tylko pogarsza sytuację. Powoduje, że zamieniamy się w zamknięty garnek, w którym pod szczelnie położoną przykrywką wrą emocje, przez co szwankuje nasza kondycja psychiczna, jak i fizyczna. Tutaj wbrew pozorom nic nie znika, nie transformuje się w akceptację, nic nie uwalnia samo z sobie. To własnie tutaj zaczyna się coś, co może nas niszczyć i odcinać od życia. Oczywiście nie mam na myśli emocji jakie towarzyszą retraumatyzacji, ale umiarkowanie silne emocje które towarzyszą nam w codzienności. Umiarkowane, ale jednocześnie na tyle uciążliwe, że nie jesteśmy w stanie nie zauważyć ich. Przede wszystkim warto w tym momencie podkreślić, że codzienne życie niesie i zawsze będzie niosło różne zdarzenia niekoniecznie po naszej myśli, czyli także te bolesne. Niestety na to co wydarza się tu i teraz nakładają się uczucia i wspomnienia nierozwiązanych spraw z przeszłości. I tak powstaje mieszanka emocji, która jest niemal wybuchowa i wielu z nas po prostu przerasta. Trudno nam odróżnić co jest czym, co możemy zrobić już w tym momencie, a co wymaga innego typu pracy. I nic w tym dziwnego, mamy prawo czuć się i zagubieni, i przytłoczeni. Ważne jednak abyśmy przyjęli odpowiedzialność za te emocje, szczególnie te z przeszłości. Pamiętajmy, że nieprzepracowane trudne zdarzenia czy wręcz traumy tylko podsycają temperaturę emocji przeżywanych w teraźniejszości. Niektóre osoby wybierają strategię unikania bolesnych emocji, szczególnie tych, które ujawniają się w stresującej sytuacji. W jaki sposób to robią? Poprzez zaprzeczanie, skupianie się na bólu fizycznym, alienacji od ludzi, miejsc, sytuacji które podsycają bolesne emocje, poprzez wejście w nałogi czy zamknięcie się w sobie. Niewielu z nas ma świadomość jak wiele energii pochłania taki sposób organizowania się, ponieważ rzadko jest on naszym świadomym wyborem. Wchodzimy w niego mechanicznie, szukając ratunku przed tym, co boli. Oczywiście na dłuższą metę takie organizowanie się nie przynosi nam satysfakcji. I wtedy też nie wiemy co dalej, jak sobie pomóc. Co w takim razie można zaproponować w zastępstwie? Spróbujmy zmierzyć się z tym, co bolesne i zaufać, że nasz mózg jest tak funkcjonuje, że dopuszczenie do pełnej świadomości traumatycznego zdarzenia i towarzyszących mu emocji może pomóc zmienić zapis tego zdarzenia w naszym mózgu. Oczywiście muszą być spełnione pewne warunki. Opowiadając o bolesnym doświadczeniu w towarzystwie kogoś, komu ufamy, kto nas wspiera, kto jest na nas otwarty pojawia się szansa, aby nasz mózg włączył w to konkretne wspomnienie coś, czego kiedyś zabrakło, czyli np. poczucie bezpieczeństwa. Jeśli w trakcie takiej rozmowy nasz poziom pobudzenia obniży się, jest szansa, że spokój i równowaga na trwałe zastąpią wzburzenie wpisane kiedyś w dane wspomnienie. Ta strategia jest przeciwieństwem walki z tym co bolesne, ale też przeciwieństwo rezygnacji i apatii. To tak naprawdę aktywna postawa zobaczenia jak jest poprzez tak długi kontakt z tym, co bolesne aż uda się przetworzyć trudne emocje i wspomnienia, a przez to zmienić ich zapis w ciele. Wtedy doświadczymy, co to znaczy, że czas jest złudzeniem, a wszystko co mamy jest tu i teraz. Oczywiście to stosunkowo trudna metoda. Wymaga bowiem pogłębionej świadomości ciała i wsparcia doświadczonego terapeuty pracy z ciałem, który potrafi towarzyszyć nam w procesie reorganizacji zapisu somatycznego. W coraz popularniejszym nurcie rozwijania rezyliencji pojawiają się dwie interesujące metody radzenia sobie z bolesnymi emocjami. Techniki te zaliczane są do tzw. szybkich, czyli po osiągnięciu wprawy i zdobyciu doświadczenia w ich stosowaniu mogę być używane jako swoista pierwsza pomoc w trudnych życiowych, ale przede wszystkim codziennych sytuacjach. Metody te zostały zaprezentowane doskonałej książce Glenna pt. “Siła rezyliencji”, a ich opis, instrukcja stosowania – punkt po punkcie – pochodzi właśnie z nich. 1. Wodzenie wzrokiem Jest to metoda opracowana przez dr Larrego w oparciu o znaną metode EMDR czyli odwrażliwianie za pomocą ruchów gałek ocznych z ponownym przetwarzaniem. Jest to popularna metoda wspomagająca leczenie zespołu stresu pourazowego PTSD i zaburzeń psychicznych o podłożu stresowym. Instrukcja: 1. Pomyśl o sytuacji z tu i teraz lub z przeszłości, która jest dla ciebie trudna i budzi silne emocje. Niech nie będzie to jednak sytuacja traumatyczna. Za chwilę zaczniesz myśleć o tej sytuacji aż do momentu, kiedy poziom odczuwanego dyskomfortu wzrośnie u ciebie do 5-6 według Skali Subiektywnych Jednostek Dyskomfortu (O- jesteś zrelaksowany, 10-intensywny dyskomfort). 2. Wyobraź sobie tę trudną sytuację, zauważ emocje i odczucia z ciała. Zacznij dodawać do obrazu kolejne elementy, sceny, myśli tak, aby dyskomfort wzrósł do 5-6. Nie pozwól jednak, aby cię to przytłoczyło, czyli aby poziom dyskomfortu wzrósł powyżej 6. 3. Mając otwarte oczy i nie poruszając głową, wyciągnij przed siebie, na odległość około 35 cm, dłoń z wyprostowanymi palcami i wykonuj nią ruchy w przód i tył. Obserwuj swoje palce, powtarzając opisany ruch około 25 razy. 4. Teraz oceń poziom dyskomfortu. Zazwyczaj spada on do wartości 4-4,5. Zwróć uwagę na zmianę myśli, obrazów, doznań z ciała. Jeśli czujesz, że opisana technika zmniejsza u ciebie poziom stresu, niepokoju, pomaga ci wrócić do tu i teraz, możesz ją tak zmodyfikować, aby stosować w codziennym życiu. Wtedy wyciąganie dłoni może być kłopotliwe i krępujące. W takiej sytuacji możesz wybrać na ścianie dwa punkty przed sobą lub na kolanach i przesuwać wzrok między nimi. Możesz też wodzić wzrokiem z zamkniętymi powiekami lub zasłaniać oczy dłonią, tak jakbyś był pogrążony w myślach. Zwykle, aby dobrze opanować tę technikę, sugeruje się praktykowanie jej kilka razy dziennie przez tydzień. 2. Terapia pola myślowego (TFT) To stosunkowo prosta technika, która wspiera w uwalnianiu się od trudnych emocji. Została stworzona przez dr Rogera Callahana, który przedstawiał ją jako “metodę samopomocową pozwalająca zmniejszyć dyskomfort emocjonalny związany z lękiem (w tym paniką, fobią, niepokojem i strachem), depresją, stresem, bolesnymi wspomnieniami, poczuciem winy, żałobą (…), zmęczeniem i zakłopotaniem”. Technika to wpływa korzystanie na koherencję serca, pomaga zmniejszyć ból fizyczny, objawy astmy, fibromialgi. Co ciekawe, nie ma tutaj konieczności omówienia problemu, znajomości szczegółów tego co wydarzyło się. Na czym polega? Jakby to dziwnie nie zabrzmiało, polega przede wszystkim na opukiwaniu różnych miejsc na ciele koniuszkiem dwóch palców dowolnej dłoni – mocno, ale nie na tyle, aby czuć dyskomfort. Od czego zacząć? Najpierw zlokalizuj miejsca, które będą opukiwane (podaję za książką za “Siła rezyliencji” Glenn a. brzeg dłoni: mięsista część dłoni, którą uderzasz wykonując cios karate nosem: między górną wargą a nosem c. nasada brwi: tuż nad grzbietem nosa d. pod okiem: na kości policzkowej, około 2,5 cm poniżej źrenicy (gdy patrzysz prosto przed siebie) e. pod pachą: z boku tułowia, około 10 cm poniżej dołu pachowego f. pod obojczykiem: umieść dwa palce we wcięciu u podstawy szyi, przesuń je 2-3 cm w dół i 2-3 cm w bok g. mały palec: na wysokości nasady paznokcia od strony palca serdecznego h. pod obojczykiem: tak samo jak w punkcie f i. palce wskazujący: na wysokości nasady paznokcia od strony kciuka j. pod obojczykiem: tak samo jak w punkcie f I na koniec punkt gama. Jak go zlokalizować? Zaciśnij dłoń w pięść, następnie palcem wskazującym drugiej dłoni, czyli tej która będzie opukiwać, dotknij zagłębienia między knykciami małego palca i palca serdecznego i przesuń palce po grzbiecie dłoni w kierunku nadgarstka mniej więcej 2-3 cm. To jest punkt gama. Instrukcja (za “Siła rezyliencji” Glenn 1. Pomyśl o sytuacji, która miała na ciebie umiarkowanie negatywny wpływ. Za pomocą Skali Subiektywnych Jednostek Dyskomfortu, oceń sytuację w przedziale od 1 do 10. Jeśli nie możesz sobie przypomnieć żadnej takiej sytuacji, skup się na jakimś denerwującym, przykrym obrazie, uczuciu, doznaniu lub dźwięku. 2. Opukuj kolejno wszystkie główne punkty, uderzając w każdy palcami sześć do dziesięciu razy: a. brzeg dłoni b. pod nosem c. nasada brwi d. pod okiem pachą f. pod obojczykiem palec h. pod obojczykiem wskazujący j. pod obojczykiem 3. Opukując cały czas punkt gama, wykonaj następujące czynności: a. zamknij oczy b. otwórz oczy c. spójrz w dół i w lewo d. spójrz w dół i w prawo e. wykonaj koliste ruchy gałkami ocznymi f. wykonaj koliste ruchy gałkami ocznymi w przeciwnym kierunku g. głośno zamrucz dowolną melodię h. policz na głos do pięciu i. ponownie głośno zamrucz 4. Powtórz krok 2 5. Powownie oceń stan odczuwanego dystresu. Powtarzaj cały cykl (od 2 do 5), aż poziom dystresu zacznie opadać. 6. Jeżeli poziom dystresy wynosi 2 lub mniej zakończ ćwiczenie ruchem gałek ocznych w górę i w dół, to znaczy opukując punkt gama i nie poruszając głową, przez sześć do dziesięciu sekund wódź wzrokiem wzdłuż linii pionowej od podłogi do sufitu. Pora na podsumowanie. Oczywiście pojawia się pytanie jak działają te metody, z czego wynika ich skuteczność?. Przede wszystkim w obu technikach mamy miejsce ze zbliżeniem się do tego, co bolesne, czyli robimy krok w kierunku odwrażliwiania układu nerwowego. W przypadku unikania bolesnych wspomnień, co staje się u większości z nas nawykowe, pielęgnujemy te wspomnienia w sobie i blokujemy uwolnienie energii, która została zgromadzona przy tym konkretnym pobudzeniu. Naukowcy twierdzą, że opukiwanie i ruchy gałkami ocznymi pomagają także w uwolnieniu zablokowanej energii. Poza tym obie techniki stymulują półkule mózgowe, co poprawia przetwarzanie bolesnych wydarzeń. Wspierają także w przerwaniu natłoku natrętnych myśli i pomagają skupić się na cielesnych doznaniach, poprzez co zakorzenia nas w w ciele, osadza więc w tym co tu i teraz. Warto spróbować! __________________ Chcesz odkryć i pogłębić swoją świadomość ciała? Jesteś gotowa, aby usłyszeć o czym mówi Twoje ciało? Chciałabyś poprzez uważność nauczyć się odczytywać historie zapisane w ciele? Terminy najbliższych warsztatów HISTORIA ZAPISANA W CIELE – jak słuchać o czym ciało do nas mówi? WROCŁAW -> 22-23 czerwca 2019 JELENIA GÓRA -> 6-7 lipca 2019 WARSZAWA -> 21-22 września 2019 __________________ Agnieszka Bonar-Sadulska – Trenerka rozwoju osobistego w trakcie szkolenia przygotowującego do rekomendacji trenerskiej PTP (Holistyczna Szkoła Trenerów). Z wykształcenia biotechnolog, przez ponad 10 lat pracowała jako wykładowca przybliżający zagadnienia związane ze zdrowiem, leczeniem naturalnym i holistycznym podejściem do profilaktyki chorób. Od ponad 15 lat zaangażowana w rozwój osobisty, stopniowo odkrywa coraz większą przestrzeń do dzielenia się wiedzą i doświadczeniem z innymi. Założycielka CORrelation – przestrzeni do rozwijania świadomości ciała. Prowadzi warsztaty dotyczące odkrywania i rozwijania świadomości ciała oraz praktykowania uważności poprzez ciało. Współtworzy Fundację Willigisa Jagera „Mądrość Wschodu i Zachodu. Współautorka (regularne publikacje dotyczących obszaru ciała) oraz redaktorka książek wydawanych przez Fundację. Zaangażowana w praktykę zen w ramach świeckiej linii zen Pusta Chmura. Uczestniczy w warsztatach i szkoleniach szeroko rozumianego rozwoju osobistego. Ukończyła: 4-stopniowe szkolenie „Focusing Relacji Wewnętrznych” (prowadzone przez Agnieszkę Klimek, roczny Kurs Rozwoju Osobistego „Być sobą” (organizowany przez Instytut Rozwoju Osobistego Euphonia) dwuletni cykl szkoleń z Psychobiologii (prowadzony przez dr Marzannę Radziszewską-Konopkę) szkolenie „Psychonenealogia. Ukryte przekazy rodzinne oraz geneosocjogram” (prowadzone przez dr Barbarę Tyboń) warsztat „Świadomość ciała” (prowadzone przez Michaela Randolpha, Laboratorium Psychoedukacji) warsztat „Wprowadzenie do metody TRE” (prowadzone przez Magdalenę Kotwicką, Wrocławskie Centrum Leczenia Bólu ArsMedis; warsztat nie daje uprawnień do pracy z innymi tą metodą) warsztaty “Wprowadzenie do Somatic Experiencing” SE-Intro (prowadzone przez Anne Janzen, Instytut Terapii Psychosomatycznej) Sprawdź ofertę warsztatów, które prowadzi Agnieszka ZOBACZ TERMINY >>
zalewają nas emocje co to znaczy